Na sobotę: do Dionizosa i Posejdona

Sobota

 Do Dionizosa

Wzywam, pełnym głosem bluszczem strojnego Dionizosa,
Dzikiego, co przewodzi po lasach głośnym nimf orszakom
Tancerza o bujnych czarnych kędziorach w laur przystrojonych
Ciebie pozdrawiam, Bakchosie strojny w winorośl,
kiedy zaś czas stosowny nadejdzie, wesołość nam ześlij
radość ta niechaj z każdym następnym rokiem powraca!

 

Do Posejdona

Posejdonie potężny, wstrząsający ziemią i morską pustynią, 
Władco mórz, rozbrzmiewający szumem i hukiem,
Kruczowłosy pogromco rumaków, statków wybawco
Dawco radości, pędzący czterokonnym zaprzęgiem,
Utwierdź nieruchomość lądu a nam daj pokój,
zdrowie i pomyślność bez skazy.