Olympeion

Strona ta poświęcona jest temu, w co wierzą współcześni czciciele Bogów Olimpijskich.
Jeśli więc szukasz informacji o tym, w co wierzyli i jak żyli starożytni Grecy, niestety, trafiłeś na niewłaściwą stronę.
Tutaj możesz co najwyżej przekonać się, jak dziś żyje ich dawna wiara, jak się rozwija myśl inspirowana ich myślą, jak dziś można żyć zgodnie z zasadami, które nadawały sens i szlachetność ich życiu.

Zapewne znasz Bogów Olimpijskich, uczyłeś się o nich w szkole, widziałeś ich w popularnych filmach czy serialach, oglądałeś ich posągi w muzeach. Uczyłeś się o nich jednak jako o postaciach z dawnych baśni, poznałeś ich jako zabytki dawno minionych światów, nieco zabawnych bohaterów popkultury.

A jednak starożytni Grecy nie traktowali swych Bogów jako postaci literackich. Byli oni dla nich źródłem siły i natchnieniem do dzieł, które do dziś nas zachwycają. Czy lud, który stworzył fundamenty naszej nauki, naszej polityki i etyki, wyznaczył kanony piękna, jedynie w religii okazał się naiwny i prymitywny wierząc w wymyślone postaci?

Prawda jest inna. Bogowie istnieją. Zostali wprawdzie wyparci na półtora tysiąclecia ze sfery religii, odarto ich z należnej czci, ale przecież nigdy do końca nie zniknęli ze świadomości Europejczyków. Przynajmniej od czasów Renesansu stopniowo powracają ożywiając europejską sztukę, literaturę a także wynalazczość i przedsiębiorczość. Dziś, gdy tyrrania monoteizmu nareszcie zelżała, nadchodzi czas, by przywrócić im należne miejsce w religii.

Powiada się, że chrześcijaństwo stanowi korzenie religijne Europy. A jednak ilekroć Europa sięgała do tego korzenia, kończyło się to krucjatami, religijnyni wojnami, polowaniami na czarownice czy rozrostem niezdrowego ascetyzmu. Na jednego Franciszka z Asyżu przypadało przynajmniej kilku Bernardów Gui, Robertów Bougre i innych fanatyków.

Ale istnieje też drugi korzeń religijny Europy - jest nim właśnie wiara w Bogów Olimpu, Bogów Greków i Rzymian. Ilekroć Europa sięgała do soków płynących w tym korzeniu, tryumfował ludzki rozum, doceniano piękno ludzkiego ciała, powstawały potęgi finansowe, polityka uzyskiwała niezależność od zakusów funkcjonariuszy władzy kościelnej.

Bogowie żyją lekko, jaśnieją nadal nad Zachodem, nie potrzebują naszej czci, ale my potrzbujemy ich inspiracji w życiu indywidualnym i społecznym.