Hermes

Jest osobistym posłańcem króla Bogów Dzeusa, stąd jest to Bóg heroldów, dyplomacji, przynoszący pokój, a także umiejętności, które są w tych dziedzinach niezmiernie przydatne: języka, sztuki wymowy, przekonywania, erystyki, elokwencji. Bóg uczt i bankietów. Jest również Bogiem pisma, uczenia się i pamięci. Nauczał również astronomii.

Bóg dróg, opiekun podróżnych i poszukiwaczy. Bóg gościnności. Jako Przewodnik dusz zmarłych do Hadesu był też przywoływany w ofiarach dla duchów zmarłych i nekromancji. Bóg snu oraz snów proroczych a także różnych form wiejskiej dywinacji (z kamyków) a także ptaków wróżebnych.

Bóg podstępu, złodziei (w tym złodziei trzody) i wszelkiego rodzaju spryciarzy. Ale też całkiem legalnego handlu jest stąd opiekunem kupców.

Bóg hodowców zwierząt, poganiaczy trzód i stad. Przypisuje mu się wynalezienie wielu rolniczych narzędzi i umiejętności, począwszy od rozpalania ognia przy pomocy pocierania patykami, po uprząż dla wiązania zwierząt i wiejskich kamieni granicznych oraz wiejskich instrumentów muzycznych. Stąd patron wiejskiej muzyki i poezji zwłaszcza bajek ze zwierzętami w rolach głównych.

Obrońca domu i stąd Bóg psów stróżujących

Bóg zawodów, rywalizacji sportowej, gymnasionów i igrzysk.

W najpopularniejszej wersji mitu Hermes, posłaniec Bogów był synem Zeusa i Maji. Kim jednak była mają, nie jest do końca jasne. Hymn homerycki przedstawia ją jako nimfę. Jak zwraca jednak uwagę Kerenyi (137), słowo mają oznacza babkę, i właśnie tak zwracał się Zeus do Bogini Nocy. Byłażby matką Hermesa samą Nocą (Nyx)? Wydaje się to o tyle uzasadnione podejrzenie, iż Hermes czuł się w nocy jak we własnym żywiole i w istocie był to jego żywioł. Graves uznaje Maję za jeden z aspektów (właśnie trzeci - starczy) Bogini Ziemi. Jako miejsce zamieszkiwania Bogini Maji wskazuje się jaskinię na stoku arkadyjskiej góry Kyllene. Tak czy inaczej raczej nie była to zwykła nimfa, córka Atlasa, ale potężna prabogini.

Można powiedzieć, że wiążąc się z nią Zeus wyprowadził ponownie na świat pewną pradawną moc i formę, która przejawiła się już w fazie tytanicznej, ale teraz dzięki Zeusowi uległa tu uwzniośleniu, wysublimowaniu. Doskonale wykazuje to Kereyni w swej książce o Hermesie, gdy analizuje poświęcony temu Bogu hymn homerycki. Oto po swych narodzinach młody, a właściwie niemowlęcy Bóg dokonuje czynów iście tytanicznych (zabija żółwia, kradnie bratu krowy, składa je następnie również sobie w ofierze itp.), a jednak charakteryzują się one jednocześnie pewną lekkością, jakby już wtedy miał skrzydlate sandały u stóp. Warto porównać go z Prometeuszem, który moim zdaniem, pod pewnymi względami wyraża niektóre cechy Hermesa, ale właśnie w pierwotnej, tytanicznej formie. On również jest złodziejem, a jednak jego kradzież obarczona jest posępną powagą, podobnie jak oszustwo związane z ofiarą, którą ustanowił. Tymczasem kradzieże i oszustwa Hermesa wzbudzają w Zeusie jak i w Apollinie wyłącznie śmiech. Na czym polega różnica? Otóż w przypadku syna Maji praktyczna inteligencja, przebiegłość, uległy oderwaniu od tytanicznej żądzy dominowania, wyzwoliły się z służby czysto ziemskim celom, stały się wolną, uosobioną w Bogu ideą. Widać to w różnicy między ofiarą tytaniczną, a ofiarą Hermesa. Krwawa ofiara ustanowiona przez Prometeusza kończyła się pożarciem części żertwy. Hermes powstrzymuje się od tego. Wykorzystuje ofiarę jako fortel, dzięki któremu sam siebie umieszcza w gronie Bogów olimpijskich. W przeciwieństwie do chytrości tytanów nie chodzi zatem o obalenie Zeusowego porządku. Przebiegłość Hermesa uzupełnia ten porządek o nowy, istotny aspekt i dlatego wywołuje boski śmiech.

Pierwszym czynem po owej ofierze było zabicie żółwia, który to czyn poprzedzało proroctwo. Hermes zwraca się do żółwia widząc już jego dalszy los – gdy będzie zachwycał Bogów i ludzi swą muzyką jako lira. To tą właśnie lirą udobruchał swego brata Apollina, a nawet pozwolono mu zachować skradzione trzody. W zamian zaś za wynalazek pasterskiej fujarki Apollo przekazał mu godność opiekuna wszystkich zwierząt udomowionych. Ale to nie zwierzęta domowe, a ściślej ich wypasanie, najbliższe jest naturze tego Boga.

Mówiąc w największym skrócie, jest to Bóg dróg i ścieżek i tych, którzy je przemierzają, czyli Bóg podróżników i handlowców, ale raczej handlowców w starym wydaniu, czyli kupców wędrujących od miasta do miasta, ryzykujących napady na gościńcach, jak również liczących na szczęśliwy wielki zysk. Ale z drogą związani są też napadający kupców rabusie, niepewni swego losu, swych łupów i stale ukrywający się pod osłoną nocy przed strażami. Ci, którzy związani są z drogą, nie konkretną drogą, ale przebywaniem w drodze, przemierzeniem dróg kochają przygody, zmiany, są gotowi na różne okoliczności. To jest świat Hermesa. Nic dziwnego, że Bóg o właśnie takiej domenie został wyznaczony jako posłaniec Olimpu. Tak jak droga jest „tym, co pomiędzy” dwoma punktami w przestrzeni, tak Hermes jest pośrednikiem, co wyraża również kształt jego berła, kaduceusza (kerykeion): dwa splecione wokół laski węże zwrócone do siebie pyskami.

Ale Hermes jest Bogiem drogi także w jeszcze innym, głębszym znaczeniu: jest Bogiem drogi życia. Przede wszystkim kojarzony jest ze swą funkcją psychopomposa – łagodnego przewodnika dusz zmarłych wiodącego je do krainy cieni. Ale jest to Bóg również męskich prapoczątków życia, dlatego Grecy w pradawnych czasach przedstawiali go w postaci herm, czworokątnych słupów zwieńczonych głową Boga, stanowiących formę falliczną. Hermes bowiem lubił również miłosne przygody. Ten aspekt Boga wyraził się również w jego potomstwie – był on wszak ojcem Priapa, falicznego Boga płodności. Innym jego dzieckiem był/?a Hermafrodyta, istota dwupłciowa, którą spłodził on z Afrodytą, a której wyobrażenia Grecy umieszczali w swych małżeńskich sypialniach jako symbol jedności męża i żony. Synem Hermesa był też Pan, falliczny bożek o koźlich rogach i kopytach, którym później chrześcijanie posłużyli się do wyobrażenia swego szatana.

Inne właściwości tego Boga wyraziły się w takich synach jak Echion, herold Argonautów albo potrafiący znikać arcyzłodziej Autolikos, dziadek innego herosa znanego z przebiegłości - Odyseusza.

Na pozór dwa aspekty: falliczny i związany z przebiegłością nie mają wiele wspólnego. A jednak łączy je trzeci aspekt Boga: Hermes był Bogiem gwałtownej korzyści. Hermes otrzymał od Apollina w zamian za lirę również złotą laskę obdarzającą bogactwem, był więc dawcą szczęścia, szczęśliwego losu, stąd też wróżb opartych na losowaniu czy przypadku. Jako opiekun stad obdarzał je płodnością mnożąc bogactwo ich właścicieli. Zauważmy także, że w poczęciu dziecka, które jest dla rodziców wszak olbrzymim skarbem, dużą rolę odgrywa przypadek, los. Nie tylko samo poczęcie jest czymś, a przynajmniej jawi się jako takie, nie do końca kontrolowanym przez ludzi. Nie dokona się bez tej szczęśliwej okoliczności, iż w dzień zbliżenia przypada właśnie na okres płodności kobiety, ale sama ta okoliczność bynajmniej nie gwarantuje poczęcia. Dziś wiemy, że potencjał jaki dziecko w swym ciele wnosi na świat ustala się w drodze genetycznego losowania. Los decyduje o płci dziecka, a również ono samo w swej kruchości wydaje się cały czas przebywać na granicy między życiem a śmiercią i stąd stale jeszcze bardziej w sferze szansy i szczęścia, bądź pecha niż pewności.

Istota Hermesa wyraża się w przypadkowych spotkaniach, szczęśliwych znaleziskach. Kiedy więc znajdziesz monetę albo wygrasz w loterii warto podziękować temu Bogu. Ale dotyczy to także sfery miłości. Spotkanie „swej drugiej połowy” z którą razem stanowić się będzie hermafroditosa, jest wszak nie tyle dziełem wytrwałości w poszukiwaniach, co właśnie szczęścia.

Hermesowy jest jednak także rabunek, ze względu na wymagany spryt. Ale również ze względu na mrok, który rabunkowi towarzyszy – pamiętamy, Hermes był synem Nocy. Mrok towarzyszy także miłosnych schadzkom, które również są domeną Hermesa.

Ale czy godzi się, by Bóg patronował kradzieży? W naszym społeczeństwie, gdzie własność prywatna uchodzi za niepodważalną świętość, teza taka budzi zgorszenie. Przypomnijmy najpierw, że Hermes jest tylko jednym z Bogów, ubóstwienie w nim talentu złodziejskiego nie oznacza więc, że w ogóle własność prywatna ustępuje kradzieży, oznacza, że talent ten jest po prostu doceniony. Również w naszej kulturze, zwłaszcza popularnej znajduje on uznanie np. w filmach, gdzie głównymi bohaterowie są właśnie genialni złodzieje (np. Władza absolutna z Clintem Eastwoodem). Zachwyceni sprytem, zdolnością przewidywania i obchodzenia zabezpieczeń, wirtuozerską zręcznością jak i ogólną sprawnością fizyczną,zapominamy o drobnomieszczańskich zasadach podziwiając herosów-złodziei.

Hermesowa kradzież, tak jak przelewanie krwi przez Aresa mogą występować w formie samodzielnej – i wtedy ujawniają swój aspołeczny aspekt, ale mogą również zostać włączone w porządek społeczny dzięki mądrości Dzeusa. Wtedy krwiożerczy zabijaka staje się oddanym ojczyźnie komandosem, a egoistyczny złodziej posłańcem przebiegającym najtrudniejsze drogi, znajdującym sposoby, albo szpiegiem wykradającym informacje wrogom.